ACH TE KOŃCÓWKI…
Młodzicy zagrali nieźle, acz błędów się nie ustrzegliśmy.
Na pewno zbrakło na zmianę dla Bartka Tadzika i Bartka Betlewicza chłopaka co by ich odciążył w skakaniu i dał odsapnąć.
Trener zarotował składem i Mateusz Szeląg troszkę w tym pomógł, a zdaniem trenera za drugi dzień należy mu się nawet tytuł MVP.![]()
Grał równo i na każdej pozycji dobrze.
Mieliśmy juz na widelcu Mińsk 21:16 i posypała się końcówka.
Wygraliśmy drugiego seta mimo znowu gorszej końcówki, a w decydującym tiebreaku sędzia dołożył swoje trzy grosze i zamiast prowadzić 7:4 zrobiło się 6:6. Od 7:8 przeciwnik uciekał i skończyło sie 8:15.
Mińsk-Sparta 1:2 (21:25, 25:22, 8:15)
W ostatnim meczu z Projektem Warszawa od początku seta trener postawił na Antka Oleszczuka i ten odpłacił się za zaufanie świetną grą.
Tak jak wczoraj zresztą!
Brawo Antku chłopaku!
Nie był też jedyny, dobrze zagrali i Adam Piotrowski i Filip Karpiński.
Świetnie w bloku i obronie Mateusz Zegarski!
Graliśmy niezgorzej, acz równo tylko do 11:11. Byli mocniejsi w ataku.
Drugi set podobnie. Zaczęliśmy od 2:9 i chociaż potem poprawiliśmy się i graliśmy punkt za punkt, to dowlokła się ta przewaga do końca…
Świetną serię na zagrywce miał Bartek Tadzik.![]()
Ostatecznie 0:2 (14:25 i 16:25)
Wracamy mocniejsi za miesiąc na kolejny turniej. Znowu chyba w trzeciej lidze!